Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lutego 2011

Luty był obfity...






w lekturę,niebawem napiszę o tych pozycjach.
Wybaczcie,nie wyrabiam czasowo,jakieś 2-3- godziny doby mi brakuje:)

środa, 12 stycznia 2011

Polecenie podwójne...


-Poczytałbym coś-powiedział w Święta mój Mąż,przeglądając mój stosik książek do przeczytania.
-Hmm,ale tu nie ma nic ciekawego...Nic dla faceta...-monologował.
Ano nic za bardzo,bo ani sensacji ani kryminałów nie czytam (kiedyś owszem były czasy,że sie zaczytywałam Koontzem,Cookiem,Smithem,Katzenbachem i Cobenem,ale mi przeszło).
-O,to wezmę-powiedział Mąż i wziął do ręki "Zwyczajnego faceta" Małgorzaty Kalicińskiej.
Zdumiałam się ,patrząc na jego wybór,bo ta książka wydawała mi się typowo "babską" pozycją.
Okazuje się,że się myliłam.Obserwowałam Męża przy czytaniu i juz wiedzialam,że ta książka jest dobra.Czytał w każdej wolnej chwili,śmiał się pod nosem,czasem głośno komentował. Szczerze mówiąc,to nie mogłam się doczekać,żeby ją skończył,bo sama chciałam się przekonać co ciekawego zaoferuje mi tym razem autorka " Domu nad rozlewiskiem".
Mąż przeczytał książkę w cztery dni i trafiła w moje ręce.
Wydawało mi się,że będzie to przyjemna i beztroska lektura,ot taka na miłe spędzenie czasu.
Okazuje się ,że jednak nie.
Bohater książki Wiesiek, nie ma pracy,jest na utrzymaniu żony i znosi w milczeniu jej nieobliczalny temperament.
Powiedzmy sobie szczerze-jest ofiarą przemocy,chyba tej najgorszej,psychicznej.
Żona Wieśka poniża go na każdym kroku.Ma niekontrolowane wybuchy złości,krzyczy,niszczy przedmioty ,by później beztrosko przejść do spraw życia codziennego,jakby się nigdy nic nie stało...Wyzwolenie z tego stanu rzeczy może przynieść Wieśkowi perspektywa pracy, daleko od domu, w zawodzie (jest stoczniowcem), za godziwe pieniądze.Nikt zresztą długo by się nie wahał na jego miejscu.Daleko od rodziny,od żony?Ale w spokoju:)I Wiesiek jedzie za chlebem do Finlandii.Daleko od domu znajduje prawdziwego przyjaciela,a także miłość,która pojawia się niespodziewanie,ale juz po decyzji mężczyzny o rozwodzie.Czy ma do tego prawo?Jak wszystko się skończy?Przekonajcie się,my tę pozycję,razem z Mężem polecamy:).

Dla mnie niesamowite jest to,że kobieta napisała tę książkę z perspektywy mężczyzny w taki sposób,że gdybym nie znała autora,w życiu nie domyśliłabym się,że jest nim kobieta.

"Zwyczajny facet"?- tak, polecamy:)

niedziela, 9 stycznia 2011

Szelestu kartek potrzebuję także...

tak jak i kleju,nożyczek i innych rzeczy potrzebnych do pracy twórczej.
Odkąd mam pasję ,jaką jest scrapbooking,na czytanie pozostaje niewiele czasu:(.Jesli ktos kiedys wynajdzie czasorozciągacz,to Nobla dostac powinien a ja całować po pietach go będę.
Czytanie to był przed scrapowaniem mój nałóg nr 1,teraz jest nałogiem nr 3.Musiał niestety ustąpić miejsca nałogowi nr 2,czyli kofeinie:) w postaci kawy bądź red bulla, bo oba lubię tak samo.

W tym miejscu chciałabym Wam polecać książki,które przeczytałam ,i które utkwiły mi w pamięci.
Niedawno zamieściłam na moim blogu listę 100 książek ,które należy przeczytać wg BBC i doprawdy nie wiem ,dlaczego niektóre z nich na niej się znalazły.
Listę przekopiuję wtedy ,gdy stworzę listę moich 100 książek wartych przeczytania. Bo pracuję nad nią w moim zeszycie do zadań czytelniczych,który tez Wam niebawem ujawnię(ale to chyba na moim blogu scrapowym).

Z Nowym Rokiem obiecałam sobie czytać więcej i mam zamiar słowa dotrzymać.
Jest dobrze,przeczytałam już 4 książki:).
O każdej nich napiszę Wam parę słów.

Mam specyficzny gust czytelniczy, uwielbiam książki o chorobach,wariatach,psychologiczne i dziwaczne jednym słowem.
Ale inne także czytam,więc może komuś się moje rekomendacje przydadzą:).

Pierwsza książka jaką przeczytałam w tym roku to:
"Jazda" Johna Wraya.
Bohaterem powieści jest szesnastoletni Will cierpiący na schizofrenię paranoidalną.Pewnego dnia ,po ucieczce ze szpitala,wsiada do metra.Wierzy ,że światu grozi zagłada.Wierzy,że tylko on może go uratować.I wie,że ma na to bardzo mało czasu.Wszystko może się udać,jesli tylko odnajdzie pewną dziewczynę.
Czyta się jednym tchem,ponieważ autor prowadzi z czytelnikiem swoistą grę,tak budując sekwencję wydarzeń,że książka jest bardzo rytmiczna i dynamiczna.To powieść drogi,sensacja,powieść psychologiczna i obyczajowa w jednym.
Niepokojąca i skłaniająca do refleksji lektura. Ja polecam.

Drugą książką, jaką przeczytałam jest:

"Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek" Mary Ann Shaffer i Annie Barrows
Gdyby na tę pozycję nie zwróciła mojej uwagi koleżanka kochająca książki,pewnie sama bym ją znalazła,ze względu na intrygujący tytuł:).
Autorki przenoszą nas w powojenną Anglię,gdzie młoda pisarka Juliet objeżdża kraj, promując swoją książkę i szukając tematu do następnej.Któregoś dnia dostaje list od mężczyzny,który kupił należącą niegdyś do niej książkę i dowiaduje się o tajemniczym Stowarzyszeniu ludzi,którzy podobnie jak i ona darzą książki miłością.Juliet zaczyna z członkami Stowarzyszenia korespondować( książka jest napisana w formie listów) i coraz bardziej zafascynowana jest osobami,którym książki pozwoliły przetrwać najgorszy czas w ich życiu.
Nie brak tu angielskiego humoru,bazującego na ironii, nie brak także momentów wyciskających łezkę z oka.
Czy Juliet odwiedziła mieszkańców wyspy?
Nie powiem:) .Przekonacie się ,jeśli sięgnięcie po tę pozycję.

I kolejna:

"Skrzywdzona" Cathy Glass

Wstrząsająca i szokująca pozycja poruszająca temat molestowania seksualnego dzieci.Brutalna i mocna powiedziałabym.Ale potrzebna, bo o tych sprawach często się milczy.Mała Jodie to dziewczynka tak skrzywdzona przez swoich najbliższych, że nie potrafi pozbyć się agresji,ktorą atakuje każdego,kto stanie na jej drodze.Przerzucana z jednej rodziny zastępczej do drugiej,zachowuje się coraz gorzej,nie ma sposobu by jej pomóc i dotrzeć do niej.Dopiero opiekunka społeczna Cathy Glass udaje się skruszyć mur złości ,jaki wybudowała wokół siebie Jodie.Dla zainteresowanych pozycją podaję link do ciekawej recenzji---->KLIK.

Na dziś to wszystko,ponieważ czwartą książkę styczniową jeszcze czytam:).Mam plan przeczytać 10 przynajmniej 10 książek w każdym miesiącu.Trzymajcie kciuki za moje postanowienie!

a tymczasem biegnę na mój pierwszy blog,by zaprosić was tutaj.